07 lutego 2015

Fototerapia - Katarzyna Sowula


Rok wydania: 2004
Wydawnictwo: Czarne
Stron: 136
Z okładki: Fototerapa łączy w sobie inteligencję, wyobraźnię i komizm, w dobrych w dodatku proporcjach. Połączenie takie w literaturze jest rzadkie, w debiutach w gruncie rzeczy nieobecne. Jerzy Pilch
Na Fototerapię trafiłam przez przypadek, w czasach, gdy wchodziłam do księgarni Dedalus i wybierałam książki losowo, zachęcona okładką, ceną, czy opisem. Okazało się, że trafiłam na perełkę, niewielkich rozmiarów książkę, którą czytałyśmy z moimi współkolatorkami i każda z nas odnajdywała dla siebie coś wyjątkowego. Mój egzemplarz książki jest zaczytany, dziewczyny podkreślały w nim zdania dla nich ważne, Fototerapia to dla mnie książka wyjątkowa, przypomina o wspaniałym okresie w moim życiu.  
Za co kocham Fototerapię ? 
Wyobraźcie sobie, że wchodzicie do mieszkania wynajmowanego przez trójkę studentów, przedpokój pomalowany jest na niebiesko i czerwono, na jednej ze ścian poprzedni właściciele namalowali konika morskiego. Idźcie dalej, do kuchni w której na stole rozłożone są szachy, bez obaw możecie wykonać jeden ruch, w tym mieszkaniu to rozgrywka dla wszystkich. Czujecie ten piękny zapach ? Być może Jose pije herbatę z cynamonem, albo Łucja zaparza senchę kaktusową z dodatkiem kwiatu pomarańczy, trawy cytrynowej i aromatu opuncji, ta dziewczyna uwielbia zieloną herbatę. Wejdźcie do salonu, ten chłopak na fotelu, owinięty w ciepły koc to Galago, nie przeszkadzajcie mu, zapewne pije czwartą kawę z mlekiem i zastanawia się dlaczego nie jest takim szczęściarzem jak Jose, albo jak powie Łucji, że przez przypadek zniszczył jej pracę na zaliczenie. Niedługo do mieszkania wprowadzi się Kondrad, przyniesie patelnię z talerzem perkusyjnym służącym za pokrywkę, zresztą chyba zauważyliście, że tego mieszkania nie urządzał dekorator wnętrz, tutaj lokatorzy przynoszą meble z osiedlowego śmietnika. Możecie zajrzeć też do pokoju Łucji, jest tam pełno drobiazgów i świeczek, które wykorzystuje do swoich sesji fotograficznych. Macie ochotę stąd wyjść ? Bo ja chętnie tu zostanę. 
Jose i Łucja to studenci fotografii, z tym, że Jose to lekkoduch, wszystko przychodzi mu łatwo, w przeciwieństwie do Łucji, która jest perfekcjonistką i nie ma czasu, a poza tym wciąż szuka odpowiedzi, Galago nazwał ją Kobietą z Obsesją Znaku Zapytania. Mój ulubieniec, Galago student psychologii, wielbiciel kawy, myśliciel i straszny pesymista, twierdził, że zamarza mu nawet wrzątek na kawę, w ogóle wszystko mu zamarza, i nie da się czytać książek, bo zamarznięta akcja nie posuwa się naprzód str. 131 
Jest jeszcze oszukany Konrad, student polonistyki, musi szybko spłacić długi byłych współlokatorek, więc przyjmuje propozycję pracy od Izy, która myliła bez mrugnięcia opadającą powieką, buddyzm z hinduizmem, empatię z telepatią, judaizm z islamem, egzystencjalizm ze stoicyzmem i jogę z Misiem Yogi.  str. 65 

Na Fototerapię trafiłam w idealnym momencie, wpasowała się w odpowiedni czas i miejsce, co zapewne zawyża moją ocenę, myślę, że gdybym przeczytała ją w innych okolicznościach, byłabym zła, że ukazuje tylko fragment życia głównych bohaterów, że kończy się w nieodpowiednim momencie. Ale ja lubię wracać do tej książki, dla mnie to jak odwiedziny dobrych znajomych, przyglądam się temu skrawkowi ich życia, zadowalam z tego co pragną mi pokazać. 

8 komentarzy:

  1. Przyznam, że nie słyszałam wcześniej o tym tytule. Ta książka może stać się dla mnie inspiracją, więc zapisałam sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpisuję na listę : "koniecznie przeczytać". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi bardzo "swojsko", a dzięki temu niezwykle zachęcająco :) Myślę, że i mnie książka przypadnie do gustu :D W końcu kto nie lubi powracać do szalonego studenckiego życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że w przypadku Fototerapii, powrót do przeszłości będzie udany :)

      Usuń
  4. ooo, wyobraź sobie, że nie słyszałam wcześniej o tej książce, a brzmi interesująco, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) Książka rzeczywiście, jest mało znana, a szkoda.

      Usuń