19 lutego 2015

Ludzie szukają szczęścia i umierają ze śmiechu - Sibylle Berg



Tytuł oryginalny: Ein paar Leute suchen das Glück und lachen sich tot
Wydawnictwo: Oficyna 21
Rok wydania: 1997
Rok polskiego wydania: 2003
Stron: 192



Czy czytanie książek, których nikt nie rozumie, czyni człowieka mądrym ? str. 148 






Trafiłam przypadkowo na ten tytuł w jakimś czasopiśmie, z niezrozumiałych powodów uznałam, że to musi być fajne czytadło i zaczęłam poszukiwać tej książki w księgarniach. W pierwszej ekspedientka ze śmiechem stwierdziła, że o takim tytule nie słyszała, w drugiej ledwie wypowiedziałam tytuł Ludzie szukają szczęścia i umierają ze śmiechu, a zdezorientowana kobieta spojrzała gdzieś za mnie i z przerażoną miną spytała czy jest w ukrytej kamerze, książki oczywiście nie było, ale pomyślałam, że skoro wywołuje tak fantastyczne reakcje to muszę ją mieć. Jest to przestroga dla mnie, żeby nie oceniać książki po okładce, żeby nie dorabiać sobie treści do tytułu i żeby przed zakupem czytać recenzje. 


Dziękuję. 
Każda kupiona przez Państwa książka to cegiełka na budowę mojego przyszłego domu w Tessin. Polećcie tę książkę jak największej liczbie Waszych znajomych albo ich rodzicom. 


Tak szczerze rozpoczyna swoją książkę Sibylle Berg, właściwie cieszę się, że wspomagam budowę domu autorki i jest to jedyna optymistyczna myśl, po przeczytaniu tej książki. 

Jeśli ktoś przed trzydziestką, nie zrozumiał swojego życia, to już go nie zrozumie. str. 7

Przyznaję się bez bicia, że musiałam robić sobie przerwy w czytaniu i pochłaniałam młodzieżówki, żeby się odstresować. Ludzie szukają szczęścia i umierają ze śmiechu była dla mnie trudną lekturą, w trakcie czytania miażdżyła mnie i przygnębiała. Znam zwolenników takich książek, ja od paru lat do nich nie należę. Sibylle Berg została okrzyknięta młodą skandalistką, przypomniałam sobie o krytyce Doroty Masłowskiej i jej debiutu, tego jak za polską autorką stałam murem, bo Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną urzekła mnie językiem i świetnym portretem głównych postaci, w przypadku niemieckiej autorki, nie znajduję żadnego punktu zaczepienia. 
Nie rozróżniałam bohaterów, nie przejęłam się żadnym wątkiem, już po paru stronach wiedziałam, że zachwytu nie będzie. Nie jestem zbulwersowana, czy zgorszona, przychodzi mi na myśl o wiele gorsze uczucie względem tej książki, jest nią obojętność. 

A przecież chodzi tylko o to, żeby coś kochać. Nawet jeśli to tylko kawa z mlekiem i papierosy. str. 188
źródło: Pinterest
Rozumiem, co mówi do mnie noc: - Posłuchaj, czekanie na coś nieznanego jest o wiele bardziej podniecające niż posiadanie tego, co i tak nigdy nie będzie takim, jak sobie wyobrażasz. str. 32

Ale przypominam sobie, że dzieci mogą być bardzo nieszczęśliwe. Może nawet bardziej niż dorośli, bo nie wiedzą, co to jest ten ból, który przychodzi ze smutkiem, i nie wiedzą, czy on nie zostanie na zawsze. str. 93

Czego miałabym szukać gdzie indziej, rozmyśla Vera, gdzie indziej nigdy nie jest lepiej, jest tylko inaczej. str. 139

9 komentarzy:

  1. Chwytliwy tytuł, więc pewnie i ja bym się złapała na haczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł dość ciekawy, ale nawet okładka mnie nie zachęca. Szkoda po prostu czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cytaty bardzo, ale to bardzo mnie zachęciły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w książce można odnaleźć ciekawe myśli, to mi po niej pozostanie :)

      Usuń
  4. Szkoda, że książka wywołała w tobie jedynie obojętność. W takim razie ja jednak się na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście, nauka na przyszłość - przed zakupem przeczytać chociaż jedną recenzję;)
    Z drugiej strony... jest coś pięknego i bardzo spontanicznego w takim poszukiwaniu książki, której okładka i tytuł nas urzekły. Może właśnie chodzi o tą nieznajomość treści;) I nie zawsze na koniec jesteśmy rozczarowani;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to ujęłaś, w blogosferze trafiamy często na kilkanaście recenzji tej samej książki i czasem mam wrażenie, że zanim zacznę czytać już zbyt dużo wiem. Wspaniale jest zagłębić się w nieznane historie :)

      Usuń
  6. Gdyby nie recenzja pomyślałabym, że intrygująca książka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że taka średnia, a tytuł wskazywał na fantastyczną lekturę :)

    OdpowiedzUsuń