23 czerwca 2015

After. Płomień pod moją skórą - Anna Todd





Tytuł oryginalny: After
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Znak
Stron: 632
Cykl: After ( tom I )

Doskonale wiedziałam czego się spodziewać, wiedziałam jaka będzie moja reakcja na tę książkę, a pomimo tego czytałam dalej. Czytaniu towarzyszyły mi przeróżne uczucia, bywały momenty, że chciałam walić głową w ścianę, ale w obawie przed zniszczeniem konstrukcji bloku w którym mieszkam, nie zrobiłam tego. After napisana jest prostym językiem, a treść nie wymaga od nas intelektualnego wysiłku, jest to jedna z książek typu: przeczytać, odłożyć, zapomnieć.

Tak naprawdę After to książka pomnik, wystawiony fikcyjnemu bohaterowi Hardin'owi, którego wspaniałe, umięśnione ciało opisane jest na każdej stronie ( przypominam, że jest ich ponad sześćset ). Narratorką jest Tessa, która dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na każdy temat ... dosłownie każdy, dowiadujemy się na przykład, że Tessa po wyjściu z prysznica lubi mieć dwa ręczniki, jeden do głowy, drugi do ciała, a poza tym Tessa płonie pod skórą na widok Hardina. 

Relacja głównych bohaterów jest od samego początku niesamowicie wybuchowa i toksyczna, a wszystko za sprawą Hardina - kameleona, chłopaka o zmiennych nastrojach i różnych obliczach, aroganckiego i bezczelnego typa, który idealnie odzwierciedla modny wizerunek niegrzecznego przystojniaka z książek new adult/young adult. Kilka tatuaży, kolczyki, mroczna tajemnica i umięśniona klata, oto współczesny męski bohater.
Momentami czułam nieprzyjemne zażenowanie czytając After, a wszystko za sprawą narzeczonego Tessy - Noah'a, czyli bohatera który został zmieszany z błotem i przydepnięty butem, a pomimo tego nie doświadczył załamania nerwowego, wręcz wyszedł z tej dziwnej sytuacji z uśmiechem na przydepniętej twarzy. Niesmaczna była dla mnie również pewna tradycja Tessy i Hardina, czyli zdejmowanie z boskiego ciała, przechodzonej odzieży, żeby dziewczyna miała w czym spać i przy okazji wdychała cudowny zapach seksownego mężczyzny. Być może nie jestem w stanie tego do końca zrozumieć, ponieważ nie spotkałam w swoim życiu faceta za którym biegałabym jak napalony chihuahua, ale do głowy by mi nie przyszło, żeby tak jak Tessa, cieszyć się z przepoconej koszulki.
Ostatnia sprawa to język Hardina, którego postać jest z założenia zadziorna, niegrzeczna, buntownicza, ale miałam wrażenie, że każde wypowiedziane przez niego przekleństwo było umieszczone w nieodpowiednim miejscu, najczęściej były to sytuacje pościelowe i wszystkie "ku**wy" psuły namiętny nastrój ( mój nastrój, bo główna bohaterka płonęła pod skórą ). 
źródło
After to opowieść o przeciwieństwach, które się przyciągają, o parze której relacje przypominają niestabilną pogodę, w jednej chwili jest ciepło i parno, a po chwili szaleje burza z piorunami. Można doszukiwać się czegoś głębszego w tej powieści, dwoje głównych bohaterów wychowywało się bez ojców, czego konsekwencją są patologiczne zachowania, mamy tu do czynienia z manipulacją, dominująca jednostką, uległością, ale przede wszystkim jest to romans. Dla wielbicielek gatunku powieść sama się obroni, jest przystępna i dynamiczna, wzbudza emocje. 

Pomimo sporej ilości wad nie rzuciłam tej cegły w kąt, wręcz przeciwnie, przez cały czas dręczyło mnie masochistyczne uczucie, żeby przewracać kartki i czytać dalej, w ten sposób dobrnęłam do końca. Anna Todd w tym roku wypuściła na światło dzienne kolejne trzy tomy cyklu After ( czwarty w sierpniu ), co daje nam razem 2618 stron romansu Tessy i Hardina. Być może przeczytam kolejne części z serii, żeby przekonać się czy Hardin jest nadal tak nieziemsko przystojny, a Tessa stoi u jego boku, płonąc niczym żywa pochodnia. 

19 komentarzy:

  1. Od dawna mam ochotę na tę książkę. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się po nią sięgnąć :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczna recenzja, z której wynika, że książka jest absolutnie nie do przeczytania. A jeśli naprawdę masz zamiar czytać kolejne części to trzeba Ci życzyć, abyś po skończonej lekturze miała gdzie jeszcze mieszkać, bo przypuszczam, że lepiej z treścią książki nie będzie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uśmiałam się przy Twojej recenzji! Mimo wszystko i tak przeczytam, bo lubię takie ksiażki (wiem, wiem jak to brzmi)...Bo jestem tolerancyjna dla takich dzieł, no lubię sama się przekonywać, chyba, że serio książka okaże się takim gniotem, to będę żałować czasu. Nie, może nie żałować, ale na pewno troszkę się zirytuje, ale co tam, raz się żyje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście uwielbiam tę serię, bo wywołuje we mnie morze emocji: raz mam ochotę rzucić tę książkę w kąt, a innym razem przytulić do serca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam że bardzo fajne dzieło muszę ją poznać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ją w planach i jestem jej bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O tej serii czytałam już wielokrotnie i przyznam, że mam na nią ochotę. I to wielką.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chociaż lubię takie książki, to cała ta seria jakoś mnie nie przekonała.

    OdpowiedzUsuń
  9. "ponieważ nie spotkałam w swoim życiu faceta za którym biegałabym jak napalony chihuahua" - rozbawił mnie ten fragment :) Ja taką masochistką nie jestem, więc po książkę nie sięgnę. Wystarczy mi jedna książka polskiej autorki, w której co i rusz przemyślenia brzmiały bardzo podobnie. Tyle że tam historia była rozpisana na dwa głosy - mężczyzny i kobiety. Tyle że praktycznie niczym się nie różniły :) Tak więc tomiszcza tego typu odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Największym atutem tej książki jest chyba zaskakujące zakończenie. Zupełnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw :>
    Po drugi tom sama niedługo chyba sięgnę, bo jestem ciekawa jak cała historia się potoczy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka trafiła już na moją listę do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja rewelacyjna! "Napalony chihuahua" to hit tego tekstu <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie zdajesz sobie sprawy z jak wielką przyjemnością przeczytałam Twoją recenzję:) Ile w niej sarkazmu, jadu i humoru:) Bajka:) Dokładnie naświetliłaś mi o czym jest "After" i nie zamierzam go czytać w najbliższym czasie. Dziękuję za zaoszczędzony czas i gratuluję "lekkiego pióra"! Bombowo piszesz:))))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie strasznie książka niestety rozczarowała ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Czasem zdarzy mi się sięgnąć po podobną książkę, ale to rozpływanie się nad męskim ciałem na każdej z tak wielu stron musi być męczące... Nienawidzę przekleństw, więc pewnie główny bohater nie był dla mnie ideałem.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Książkę dostałam w prezencie także kiedyś chętnie się przekonam czy mi pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba bym nie udźwignęła :)

    OdpowiedzUsuń
  18. NA to gatunek zdecydowanie nie dla mnie. A czytając Twoją recenzję, już miałam ochotę walić głową w ścianę na myśl o tym co mogłoby mnie czekać w środku książki, dlatego będę się trzymać od niej z daleka. A Tobie życzę cierpliwości przy kolejnych częściach ;)

    OdpowiedzUsuń